Moja pasja do fotografowania trwa w zasadzie od zawsze. Od pierwszych samodzielnych wyjazdów czułam potrzebę uwieczniania tych chwil na zdjęciach. Po pierwszych obozach i wyjazdach z przyjaciółmi zawsze wracałam z aparatem pełnym zdjęć. Jednak dopiero po przyjściu na świat mojej pierwszej córki, zaczęłam interesować się technicznymi aspektami fotografii. Wtedy też zaczęłam intensywnie czytać, oglądać tutoriale, podpytywać przyjaciół fotografów, aż wreszcie uczestniczyć w szkoleniach i kursach, które pozwoliły mi zdobyć jeszcze więcej teoretycznej i praktycznej wiedzy na temat fotografii. W ten sposób rosła moja miłość do uwieczniania naszej codzienności na zdjęciach, oraz do fotografowania w stylu lifestyle – bez studia, bez lamp i teł, wykorzystując jedynie to, co nas otacza realnie: nasze domy czy po prostu naturę, którą uważam za najlepsze tło do sesji. Po narodzinach mojej drugiej córki – i po setkach zdjęć zrobionych moją pierwszą lustrzanką, w sercu narodziła się myśl, aby zająć się fotografią lifestyle również zawodowo. Pracowałam wtedy jako nauczycielka angielskiego w szkole. Trudno byłoby mi połączyć pracę na pełen etat z budowaniem własnej marki osobistej, zdobywaniem klientów, szkoleniem się, robieniem sesji i szlifowaniem obróbki. Stanęłam przed trudnym wyborem – pozostaniem na „bezpiecznym” etacie, lub skokiem na głęboką wodę i rozwijaniem własnej działalności, nie wiedząc zupełnie czy to się uda. Zaryzykowałam i dziś bardzo się cieszę z tej decyzji.
Miałam przyjemność wziąć udział w reportażu Dzień Dobry TVN, w którym opowiadam o odejściu z zawodu nauczyciela. Jeśli jesteś ciekawa jak wyglądała moja historia, zapraszam Cię do obejrzenia tego reportażu.