Fotohistorie
Sesja noworodkowa Tymona
Małego Tymona „poznałam” gdy był jeszcze w brzuchu, ponieważ z jego rodzicami spotkałam się najpierw na sesji ciążowej.
Po narodzinach chłopca, umówiliśmy się na domową sesję noworodkową. Tymonek był maluteńki – w dniu naszej sesji miał dopiero 1,5 tygodnia!
Podczas naszego spotkania Tymon na początku przyglądał się z zaciekawieniem, patrzył na rodziców, trochę ziewał, a nawet lekko się uśmiechał 🙂 Później zażyczył sobie przerwy na mleczko ( w sumie to niejednej!), po czym udał się na długą drzemkę 🙂
Wczesny wiek Tymona pozwolił nam na zrobienie wielu zdjęć podczas jego snu – w tym okresie maluszki dają się jeszcze swobodnie przenosić, przytulać i całować, bez przerywania snu. W czasie drzemki bardzo często można natrafić też na różne słodkie miny dziecka, co i w tym wypadku miało miejsce.
Na zdjęciach uchwyciłam także momenty lekkiego marudzenia maluszka – w końcu warto pamiętać później, że nie zawsze było tak miło i spokojnie 😉
Po naszym spotkaniu rodzicom i Tymonowi pozostała piękna pamiątka w postaci wielu zdjęć zarówno samego chłopca, jak i fotografii z mamą i tatą. Nie zabrakło też ujęć różnych słodkich detali jak malutkie nóżki czy rączki noworodka.
Uwiecznieniem naszej sesji były wydruki zdjęć oraz album ze wszystkimi fotografiami z naszej sesji.